KIEDYŚ BAŁAM SIĘ PANICZNIE DNIA WYPŁATY
Wiem, jak to jest, kiedy dławi Cię stres na samą myśl o tym, że za moment będzie wypłata na koncie. Bo będzie tak mała, że znowu czeka Cię cały miesiąc kombinowania, który rachunek jest ważniejszy.
Zawsze bałam się dnia wypłaty. Czasem ogarniała mnie dosłownie panika na samą myśl, jak niewiele wpłynie na konto.
Bałam się wszystkiego, życia w ograniczeniach, tego, że znowu nie będę mogła pójść chociażby do fryzjera, poczuć się jak kobieta, że znów nie pójdę do sklepu, żeby sobie kupić to, czego potrzebuje kobieta. Zwykłe zakupy w supermarkecie to było stałe liczenie w głowie w trakcie dodawania klejnych rzeczy do koszyka, żeby nie było wstydu i zwracania niektórych produktów.
Nazywam się Wioleta Michalik i działam w networku od września 1993 roku, jednak spektakularne sukcesy odniosłam dopiero w obecnym projekcie online
Dostałam szansę od losu i wykorzystałam ją maksymalnie. Pracując na dwóch etatach w hotelu, na zmywaku i pokojach, wracałam do domu zmęczona i mimo ogromnej chęci położenia się choćby na chwilę, żeby odpocząć, czułam tak silne pragnienie, by żyć lepszym życiem, że siadałam jednak w fotelu, brałam do ręki telefon i postępowałam dokładnie według precyzyjnej strategii, którą dali mi moi mentorzy.
Nie musiałam się w ogóle zastanawiać nad tym, jak to robić, bo miałam wszystko podane na tacy, każdy najdrobniejszy szczegół, co dawało mi ogromny komfort i poczucie bezpieczeństwa.
Jedyną rzeczą, która mogła mi przeszkodzić w zmianie mojego życia była…. odwaga. Bo to było nowe, nieznane i wywoływało w mojej głowie mnóstwo pytań, czy ja sobie poradzę, czy mi się uda, czy muszę mieć szczęście, itd…
TERAZ MASZ SZANSĘ NA ZMIANĘ
Jak myślisz?
Czy jesteś pewna, że przyszłaś na ten świat, żeby stale walczyć o to, aby co miesiąc kombinować, jak i skąd wyciągnąć więcej pieniędzy, że Twoje życie, to tylko harówa u kogoś i wypełnianie czyichś poleceń, a w nagrodę otrzymujesz poczucie niedocenienia?
ILE JESZCZE WYTRZYMASZ?
Czy naprawdę myślisz, że przyszłaś na ten świat tylko po to, żeby wiecznie walczyć o pieniądze? Żeby co miesiąc zastanawiać się, skąd wziąć na rachunki i kombinować, jak przeżyć do kolejnej wypłaty?
Życie to nie powinna być tylko harówa u kogoś, gdzie Twoje zdanie się nie liczy, a każde Twoje osiągnięcie jest tylko czyimś sukcesem. Nie zasłużyłaś na to, żeby czuć się niedoceniona. Zasłużyłaś na to, żeby wreszcie zacząć żyć po swojemu i mieć z tego pieniądze, które dadzą Ci spokój.
Czy jesteś w ogóle szczęśliwa?
Jeśli więcej niż raz odpowiedziałaś twierdząco na powyższe pytania, ten webinar jest dla Ciebie. Trwa 30 minut i pokazałam w nim, jak w prosty sposób możesz „dorobić” do budżetu domowego, a być może z czasem, tak, jak zadziało się to u mnie, stanie się to Twoim źródłem utrzymania.
TERAZ MASZ SZANSĘ NA ZMIANĘ
Nie ma takiej sytuacji w życiu, z której nie dałoby się wyjść, jeśli tylko dasz sobie szansę...
Gdy w kwietniu 2015 roku usłyszałam o tej strategii, zapragnęłam z całej duszy dowiedzieć się, jak zarabiać dużo pieniędzy, żeby przestać wreszcie na koniec każdego miesiąca przeszukiwać kieszenie i zbierać drobne, żeby kupić chleb.
Nie ma chyba bardziej upokarzającego doświadczenia, jak bieda, która powoduje niskie poczucie własnej wartości, niepewność i w ogóle przeświadczenie, że jest się gorszym gatunkiem człowieka.
Całe moje życie, to były chwilowe zrywy wielkich pieniędzy tylko przez 2-3 miesiące i znów całe lata nędzy. Frustrowało mnie to i uniesczęśliwiało. Próbowałam chyba wszystkiego. Afirmacji, technik prawa przyciągania i dopiero w 2015 roku ktoś mi pokazał metodę rozpisaną na jednej kartce. Dzięki tej prostocie miało wszystko zadziałać, ale…
Przez lata nabyłam ogrom wiedzy na temat rozwoju osobistego, duchowego, że było nie do pomyślenia, żebym ja zaczęła kogokolwiek słuchać. Mam taką wiedzę, a ktoś, kto też zaczyna, ma być moim nauczycielem? W życiu!
Było nas czworo na samym początku. Przez kilka miesięcy opierałam się temu, żeby zapomnieć o tej całej bezużytecznej wiedzy i „zniżyć” się do poziomu ucznia. Kombinowałam straszliwie, aby tylko nie wykonywać prostych 5 zadań, które wymagały ode mnie 1-3 godzin dziennie. To było upokarzające dla mnie, robić to, co wszyscy. Bo z czasem nasz zespół rósł. Każda nowa osoba odnosiła sukcesy, zarabiała już po kilkaset i kilka tysięcy złotych, a ja wciąż 8 złotych na miesiąc. Trwało to pół roku. Moja krnąbrność i upór nic nie dały.
W końcu w grudniu 2015 roku złamałam się i zaczęłam robić to, co miałam wypisane na tej jednej kartce.
5 zadań i robiłam to po pracy. Od 16:00 zawsze.
W samym grudniu dokonałam niemożliwego. Dwa awanse, a w styczniu wypłata Prawie 2800 złotych. W lutym jeszcze więcej. Od 1 marca 2016 roku utrzymuję się tylko i wyłącznie dzięki tym 5 zadaniom, a w lipcu 2016 roku musiałam zgłosić działaność, bo przekroczyłam wszystkie limity. Bywało, że zarabiałam prawie 50 tysięcy euro na miesiąc. (Piszę o euro, ponieważ nie mieszkam w Polsce).
Dziś mam zespoły na całym świecie i nasza strategia działa niezmiennie. Możesz być częścią tego projektu i jeśli będziesz robić dokładnie to, co Ci powiem, gwarantuję, że spełnisz swoje marzenia.
Dlaczego miałabyś wybrać właśnie mnie i mój system?
Jeżeli choć raz znalazłaś się w takiej sytuacji:
że każdego miesiąca liczysz do ostatniej złotówki i wiesz, że wystarczy jeden nieprzewidziany wydatek, żeby budżet się rozjechał. Czynsz do zapłacenia, rachunek za prąd rośnie, a w sklepie patrzysz na ceny i wkładasz do koszyka tylko to, co najtańsze. Wiesz, że to nie jest chwilowa trudność, tylko codzienny stres, który kradnie Twój spokój i drogocenną energię życiową.